
Kiedy zobaczysz cenę worków z ziemią potrzebnych do wypełnienia wysokiej grządki, pierwsza myśl bywa jedna: nie da się taniej? Da się, i to bez straty dla roślin. Wystarczy ułożyć wypełnienie warstwami Betonowa Natura.
Najpierw przygotuj miejsce. Moduły ustaw na równym podłożu. Jeśli pod spodem rośnie trawa albo chwasty, możesz je usunąć albo przykryć tekturą bez nadruków. Karton z czasem się rozłoży, a w międzyczasie zatrzyma niechciane rośliny. Gdy masz w ogrodzie nornice lub krety, na dno można położyć drobną siatkę.
Na dole ląduje to, co grube: gałęzie, kawałki drewna, patyki. Wypełniają sporo miejsca, poprawiają odpływ wody i powoli się rozkładają, oddając składniki odżywcze. W wysokich konstrukcjach, na przykład 75-centymetrowych, ta warstwa potrafi zaoszczędzić naprawdę dużo ziemi. Tylko uważaj na gałęzie orzecha włoskiego, bo wydziela substancje hamujące wzrost wielu roślin.
Wyżej idą drobniejsze rzeczy: liście, skoszona trawa, słoma, rozdrobnione gałązki. Warto je lekko ubić, bo i tak z czasem osiądą. Ta warstwa trzyma wilgoć i karmi organizmy glebowe. Nie wrzucaj tu chorych roślin ani chwastów z nasionami, bo później będziesz je przeklinać.
Potem czas na kompost. Najlepiej dobrze dojrzały, ciemny i pachnący ziemią. Może być też przekompostowany obornik, ale świeży lepiej omijaj, bo potrafi poparzyć korzenie. Kilkanaście centymetrów grubości to rozsądna ilość.
Na wierzch idzie właściwa ziemia: ogrodowa albo gotowe podłoże do warzyw, najlepiej zmieszane z kompostem. To tu będą rosły korzenie, więc ma być luźna, przepuszczalna i próchniczna. Przyjmij minimum 20-30 cm, a dla warzyw korzeniowych więcej. Na koniec wyrównaj i porządnie podlej.
Jedno ostrzeżenie: wypełnienie osiądzie. W pierwszym sezonie to normalne, więc nie napełniaj grządki dokładnie do samej krawędzi. Jeśli poziom spadnie, po prostu dosyp kompostu. W kolejnych latach i tak będziesz dokładać go co wiosnę.
Dobrze jest też przykryć powierzchnię ściółką, czyli słomą, skoszoną trawą albo korą. Zmniejsza parowanie i ogranicza chwasty, a przy okazji sama się rozkłada i wzbogaca glebę. Przy uprawie jadalnych roślin lepiej unikać materiałów z chemicznymi dodatkami.
Jeśli kupujesz ziemię, nie bierz najtańszej, bo takie mieszanki bywają uboższe i zbijają się po pierwszym deszczu. A zanim posadzisz cokolwiek, ściśnij garść podłoża w dłoni: powinno być wilgotne, ale bez wyciskającej się wody. Taka prosta próba mówi więcej niż niejedna instrukcja.


